Większość potrzeb da się zaspokoić konfiguracją. Rozszerzenie jest odpowiedzią dopiero wtedy, gdy standard naprawdę nie obejmuje sposobu, w jaki firma sprzedaje.
Pojedynczy objaw to jeszcze nie powód. Kilka naraz oznacza, że sklep i rzeczywisty proces sprzedaży się rozjechały. Zanim cokolwiek zamówisz, spisz przebieg w punktach: kto co robi, w jakiej kolejności i w którym miejscu musi wyjść poza sklep. Ten opis jest później podstawą wyboru rozwiązania.
Zaskakująco często funkcja już istnieje i jest wyłączona albo nazwana inaczej, niż szukano. Przegląd ustawień przed decyzją o rozbudowie bywa najtańszym rozwiązaniem problemu.
Przegląd obejmuje też motyw i rozszerzenia już zainstalowane. Bywa, że potrzebna funkcja siedzi w dodatku kupionym dawniej do czegoś innego i nigdy nie została włączona.
Jeśli potrzeba jest typowa, prawdopodobnie ktoś już ją rozwiązał. Gotowe rozszerzenie z aktywnym wsparciem jest tańsze w utrzymaniu niż własne, nawet jeśli pokrywa potrzebę w osiemdziesięciu procentach.
Przy wyborze patrz na trzy rzeczy: czy autor wydaje aktualizacje, czy w opisie jest deklarowana zgodność z twoją wersją platformy i czy konfiguracja odbywa się w panelu, bez ingerencji w kod. Sama zgodność wraca przy każdej kolejnej wersji sklepu — opisujemy to w tekście o aktualizacjach rozszerzeń.
Uzasadnione, gdy potrzeba wynika ze sposobu działania konkretnej firmy i nie ma odpowiednika na rynku. To także zobowiązanie: własne rozszerzenie trzeba utrzymywać przy każdej aktualizacji sklepu.
Własne nie znaczy jednak „w plikach platformy". Nawet rozwiązanie pisane na zamówienie powinno korzystać z przewidzianych punktów rozszerzeń — różnicę tłumaczy tekst o wtyczce i modyfikacji rdzenia.
Godzina dziennie na ręczne poprawki to około dwustu pięćdziesięciu godzin rocznie. Ta liczba zwykle rozstrzyga rachunek szybciej niż jakakolwiek analiza.
Po drugiej stronie stoi nie tylko cena zakupu, ale też czas na próby, przeszkolenie obsługi i późniejsze utrzymanie. Dlatego rachunek robi się dopiero wtedy, gdy wiadomo, jak wygląda całe wdrożenie rozszerzenia.
Gdy problem dotyczy kilku zamówień w miesiącu i obsługa radzi sobie z nim w minutę. Gdy proces ma się w najbliższym czasie zmienić — rozszerzenie utrwali stan, który i tak odejdzie. Gdy prawdziwą przyczyną jest bałagan w danych produktowych: braki w cechach, powielone kody, opisy z innego asortymentu. Rozszerzenie nałożone na złe dane niczego nie naprawia, tylko szybciej powiela błąd.