Sezonowość i kampanie

Stoiska targowe oświetlone girlandami

Szczyt sezonu ujawnia wszystkie słabości naraz: braki towaru, wąskie gardła w pakowaniu i limity integracji.

Zapas

Prognoza oparta na poprzednich sezonach, z korektą o wzrost i planowane akcje. Braki w szczycie kosztują najwięcej, bo klient kupuje wtedy u kogoś innego i zwykle już nie wraca. Warunkiem sensownej prognozy jest oznaczenie w danych okresów, w których towaru nie było — inaczej zerowa sprzedaż zostanie odczytana jako brak popytu. Metodę opisujemy przy prognozowaniu zapasu.

Przepustowość

Ile zamówień da się skompletować i wysłać na godzinę. Policzone przed kampanią, nie w jej trakcie. Liczba wynika z trzech rzeczy: liczby stanowisk pakowania, czasu jednej przesyłki i godziny odbioru przez przewoźnika. Kiedy zamówień wpływa więcej, niż wynosi ta przepustowość, kolejka rośnie każdego dnia i sama się nie rozładuje — trzeba albo dołożyć stanowisko, albo wydłużyć deklarowany termin.

Obsada

Rozkład zamówień w godzinach i dniach, nie średnia. Średnia dobowa ukrywa to, co najważniejsze: zamówienia nie wpływają równomiernie, a spiętrzenie przypada na powtarzalne pory. Zestawienie zamówień z poprzedniego sezonu w podziale na godziny wystarczy do zaplanowania grafiku i jest prostsze do przygotowania niż jakakolwiek prognoza. Osobno warto zaplanować obsadę obsługi klienta, bo liczba zapytań rośnie razem z liczbą przesyłek, tylko z opóźnieniem paru dni.

Integracje

Limity zapytań i wydajność wymiany stanów. Sezon jest najgorszym momentem na odkrycie ograniczenia. Warto z wyprzedzeniem sprawdzić, co się dzieje przy zwielokrotnionym ruchu: czy stany zdążają się odświeżać, czy pobieranie zamówień nie zaczyna się opóźniać, czy kolejka dokumentów nie rośnie. Utrzymanie tych połączeń opisujemy przy integracjach w handlu internetowym.

Terminy

Deklarowane realistycznie, z buforem. Obietnica dostawy przed świętami, której nie da się dotrzymać, kosztuje opinie na długo. Deklaracja powinna zmieniać się automatycznie razem z obłożeniem magazynu, a nie pozostawać ta sama przez cały rok. Wydłużenie terminu o dzień jest tańsze niż lawina zapytań i zwrotów po nieudanej dostawie. Warto też z góry ustalić moment, w którym najkrótsza opcja dostawy znika z koszyka, i przekazać tę zasadę zespołowi obsługi.

Rozliczenie akcji

Sprzedaż dodatkowa, przesunięta i przejęta z innych produktów, z uwzględnieniem okresu po kampanii. Sam wzrost obrotu w dniach promocji nie mówi nic, bo część zakupów i tak by się wydarzyła, tylko później i bez rabatu. Rzetelny rachunek obejmuje marżę po rabacie, koszt wysyłki, udział zwrotów po akcji i sprzedaż w tygodniach następujących po niej.

Po sezonie

Warto spisać, co pękło, dopóki jest to świeże: gdzie rosła kolejka, które integracje zwalniały, których towarów zabrakło. Ta lista jest gotowym planem prac na okres spokojniejszy i podstawą decyzji o tym, co automatyzować przed kolejnym szczytem. Szerzej o tym, co pęka przy rosnącej skali, piszemy przy wzroście i skalowaniu.